fbpx

Nieznajomość prawa szkodzi – tę łacińską paremię zna większość z nas. Oznacza ona dokładnie tyle, że to, że nie wiemy o istnieniu jakiegoś obowiązku nie zwalnia nas odpowiedzialności, gdy go nie wypełnimy. Pracując z klientami, nasunęła mi się ostatnio myśl, że część z nich wprowadziłoby nową zasadę. To co jest niewykonalne (w ich opinii), mnie nie obowiązuje. 

To, że w naszym kraju przedsiębiorcy mają dużo obowiązków, a prawo zmienia się równie szybko, co ceny produktów na sklepowych półkach, nie ulega wątpliwości. Jakiś czas temu weszła w życie znowelizowana ustawa o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowania terroryzmu. Brzmi groźnie. Rozszerzono w niej katalog tak zwanych instytucji obowiązanych, które zobowiązane są do przestrzegania przepisów w niej zawartych oraz do wprowadzenia odpowiednich procedur w firmach. Oczywiście, takimi instytucjami są przede wszystkim banki ale oprócz tego m.in. biura rachunkowe, pośrednicy w obrocie nieruchomościami, biura wirtualne (!) czy przedsiębiorcy, którzy dokonują lub przyjmują płatności w gotówce na kwotę powyżej 10 tys. Euro. Rozmawiałam z wieloma przedsiębiorcami, którzy w myśl przepisów są instytucjami obowiązanymi – żaden z nich nie miał tego świadomości. Co więcej, kiedy wyjaśniałam, jakie w związku z tym ciążą na nich obowiązki (a nie da się ukryć, trochę ich jest) spotykałam się z oburzeniem sporej części z nich i odpowiedzią: “ale ja nie jestem w stanie tego zrobić, bo nie mam na to czasu / nie mam na to środków / moja działalność jest za mała, kto by się tym przejmował”. Niektórzy mieli do mnie nawet pretensje, że to wymysły. Wiele z tych osób, naprawdę wyszło z założenia, że jeśli wdrożenie w firmie tych mechanizmów jest trudne lub czasochłonne, to w takim razie oni nie będą tego robić i w sumie to mają do tego prawo. 

Takie podejście jest dla mnie dziwne i trudne do zrozumienia. Tak jak nadmieniłam we wstępie, w pełni zgadzam się z tym, że przedsiębiorcy są przeciążeni obowiązkami formalnymi i często więcej pracy i siły poświęcają oni na kwestie “papierkowe” niż na faktyczne świadczenie usług czy sprzedaż towarów. Jeśli jednak zakładasz firmę, to siłą rzeczy się na to godzisz i powinieneś wykazać chociaż minimalne zainteresowanie tym, jakie obowiązki na Tobie spoczywają. Bardzo wiele osób z fajnym pomysłem na biznes, wpędziło się w kłopoty tylko dlatego, że nie mieli świadomości ciążącej na nich odpowiedzialności i nigdy nawet pofatygowali się, żeby coś z tym faktem zrobić. Żyjemy w czasach, gdzie w Internecie możemy znaleźć bardzo dużo informacji (oczywiście mniej lub bardziej merytorycznych), organizowanych jest wiele szkoleń dla przedsiębiorców, nierzadko darmowych, działają kluby, społeczności dla osób prowadzących firmy, na których możemy dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy, wymienić doświadczeniami. Korzystajmy z tego i prowadźmy nasz biznes rozsądnie, nawet jeśli nie zgadzamy się z pewnymi rozwiązaniami prawnymi, ponieważ nasza opinia niewiele będzie interesowała urzędnika podczas kontroli.