fbpx

Nadszedł czas na pierwszy wpis z serii “Mądry biznes”. Dzisiaj postanowiłam napisać trochę o tym, od czego tak naprawdę zaczyna się każdy biznes, czyli o pomyśle. Dobry pomysł, jest podstawą każdej firmy, a przynajmniej powinien nią być. Czasem jednak okazuje się, że pomysł nie był jednak, aż tak dobry, jak nam się wydawało lub też nie był on wystarczający, do tego, że firma zarabiała pieniądze. To jak to jest z tym pomysłem, ile jest on naprawdę wart?

Jakiś czas temu brałam udział w spotkaniu dla kobiet biznesu, którego tematyka dotyczyła branży start upów. W trakcie rozmowy pojawił się temat tego, ile wart jest pomysł na biznes oraz czy warto dzielić się naszymi koncepcjami z innymi, bo przecież ktoś może nasz genialny koncept wykorzystać. Prowadząca spotkanie wysnuła tezę, że sama idea warta jest …. 1zł plus vat. Stwierdzenie to wywołało sporą dyskusję wśród zgromadzonych na sali. Pojawiły się głosy, że przecież pomysł to podstawa biznesu, że większość startupów dzięki innowacyjnym rozwiązaniom wyrosło na biznesy warte miliony czy miliardy złotych. Ja jednak co do zasady podzielam stanowisko, że sama koncepcja zbyt wiele warta nie jest. Istotne jest to, co z nią zrobimy. Nie ma również, w mojej opinii, czegoś takiego, jak gotowy przepis na sukces, który zawsze zadziała. Dlatego, też postanowiłam zebrać w kilku punktach najważniejsze aspekty, których zignorowanie zagwarantuje nam skuteczne zabicie własnego biznesu, i to także tego, który powstał z najbardziej fantastycznego pomysłu. Zapraszam do pierwszej części artykułu.

  1. Czy inni również podzielają Twoją genialną koncepcję?

To pytanie, które powinno pojawić się zaraz po tym, kiedy już dojdziemy do wniosku, że nasza biznesowa idea jest po prostu rewelacyjna. To, że nam jako twórcom wydaje się, że zostaniemy drugim Stevem Jobsem, nie oznacza jeszcze, że inni również podzielą nasz entuzjazm. Dlatego warto jest podzielić się naszym pomysłem z innymi ludźmi i posłuchać ich reakcji, zapytać czy oni kupiliby taki produkt, czy wydaje im się interesujący. Zachęcam aby poszerzyć nasze badania poza rodzinę i przyjaciół, zwłaszcza jeśli to, co chcemy sprzedawać, skierowane jest do konkretnej, niszowej grupy odbiorców. Tutaj z pomocą przychodzi nam Internet – fora, grupy dyskusyjne na facebooku – jak również spotkania dla młodych przedsiębiorców, gdzie można wymienić się spostrzeżeniami i uwagami.

  1. I czy jest ich wystarczająco dużo?

Jeżeli po wstępnej analizie okaże się, że są ludzie, którzy będą skłonni kupić Twój produkt czas na kolejne pytanie. Jak wiele będzie takich osób? Czy będzie ich na tyle dużo, aby oprzeć na tym rozwiązaniu funkcjonowanie całej swojej firmy? Czy produkt, który będziesz sprzedawać będzie się cieszyć podobną popularnością za rok lub dwa? Oczywiście można prowadzić biznes “od okazji do okazji” czyli eksploatować dany trend, tak mocno, jak się tylko da, a kiedy moda przeminie, poszukać kolejnego pomysłu. To rozwiązanie wymaga jednak bardzo dużo zaangażowania i, przede wszystkim, umiejętności znajdowania takich “okazji”. Nie polecam takiego rozwiązania niedoświadczonym przedsiębiorcom. W przypadku usług, najlepsze są te, które wymagają płatności cyklicznych – jak na przykład usługi biur rachunkowych. Ludzie zawsze będą prowadzili własne firmy, a bez księgowego ani rusz. Poza tym z księgowym lepiej nie zadzierać, o czym wie większość osób, dlatego prędzej nie zapłacą oni kontrahentowi niż spóźnią się z płatnością dla biura rachunkowego.

  1. Kim są moi klienci i jak do nich dotrzeć?

To kwestia fundamentalna. Możemy mieć najwspanialszy produkt na świecie ale jeśli nie określimy naszej grupy docelowej i sposobu dotarcia do niej, to niczego nie sprzedamy. Inną strategię marketingową przyjmiemy w przypadku sprzedaży młodzieżowych tenisówek, a zupełnie inną, kiedy oferujemy ubezpieczenia na życie. Tworząc ofertę warto jest sugerować się opiniami innych ludzi. To Ty tworzysz swój produkt, więc wiesz jakie są jego zalety, jak można go wykorzystać, w czym jest on lepszy od produktu konkurencyjnego. Twój Klient może już tego nie wiedzieć – trzeba go o tym poinformować oraz trafić w jego gust. Dlatego przygotowując reklamę bierz pod uwagę, co podoba się Twoim odbiorcom, a nie Tobie.

Czy po zadaniu sobie trzech powyższych pytań, nadal uważasz, że Twój pomysł na biznes jest rewelacyjny i zapewni Ci zdjęcie na okładce Forbes’a? Jeśli tak, to zapraszam Cię serdecznie na drugą część artykułu, w której zajmiemy się bardziej formalnymi tematami jak biznes plan, finansowanie i aspekty prawno – podatkowe w firmie, czyli tym, co potrafi skutecznie zabić najlepszy nawet biznes.